Temat: Dress code w pracy
Tak was czytam i duzo z was twierdzi,ze nie ma znaczenia jak sie
ubiera tak dziewczyna w pracy...uwazam,ze powinna jakos schludnie
wygladac...ciekawe jak byscie patrzyly widzac nauczyciela w pracy w
wytartych bojowkach,spranym podkoszulku itp albo lekarza w szpitalu
biegajacego w krotkich spoddenkach,bo przeciez jest cieplo...mozna
kupic spodnie z dzianiny w klasycznym stylu,bluzke i nie trzeba
wydawac majatku,no ale jak ktos jest fleja to nia pozostanie i
najlepiej wtedy szukac winnych wkolo siebie,zeby sie wytlumaczyc z
niedbalstwa Wyświetl resztę postów



Temat: Bezrobocie Mam czyli absurdy socjalizmu
Pomysł z umową o pracę też mi się nie podoba. Dlaczego ustawiać
małżeństwo w relacji świadczący usługi i odbiorca usług?

Jedyna rada według mnie, to żłobki za darmo (Francja) i więcej
przedszkoli. Wtedy mamy do pracy, nauczycielki płacą podatek
dochodeowy. Wyświetl resztę postów



Temat: Niemieckie władze zachęcają do zabawy w doktora
jak masz chwilę czasu, to może poszukaj? mój niemiecki pozwala mi jedynie na
sprawne poinformowanie nauczyciela, że pracy domowej nie mam, albowiem
zapomniałam zeszytu

www.bzga.de/?uid=f21bcbae20967020255d04000efbd4cd&id=profil
Wyświetl resztę postów



Temat: ciag dalszy oparzenia w przedszkolu
Trzeba rozważyć na chłodno, jak się obecnie zachować.
Najlepiej z prawnikiem, koleżanki na forum mogą coś doradzić, ale nie poradzić.

1.Przeżyłaś szok, bo twoje dziecko przeżyło szok. Inni patrzą chłodno i
zachowują się racjonalnie ze swego punktu widzenia.
Nauczycielki umniejszają własną winę. To naturalne, "oskarżony" może nawet
kłamać, jego prawo.
Mogą argumentować, że do oparzenia II stopnia nie wzywa się pogotowia, chyba
że chodzi o twarz lub inne newralgiczne części ciała, albo oparzenie obejmuje
ponad 20 % powierzchni ciała, czy coś w tym stylu.
Panie udzieliły dziecku pierwszej pomocy, potem szybko przyszli rodzice.
Ojciec dziecka jest lekarzem, umie chyba pomóc na oparzenie. Jazda do szpitala
to przesada,od razu widać,że chodziło o zrobienie szumu.
Tak mogą argumentować.

2. Co da skarga? Panią zwolnią z pracy, albo dadzą naganę.
Pewnie słusznie Ale co ty z tego będziesz mieć, oprócz satysfakcji?

A może - przy pomocy prawnika - dojść do ugody?
Przedszkole wyraźnie wystąpiło z tą propozycją. Spytano, co mogą dla was zrobić.
Myśleli pewnie o rekompensacie pieniężnej.
Ale to musi być legalne, przez prawnika.
Dziecku za cierpienia a tobie za nerwy należy się spora rekompensata. Tak
stanowi prawo. Samo wyrzucenie z pracynauczycielki nic ci nie da.

(Acha, nawet gdy wycofasz skargę, wszyscy wiedzą, co się wydarzyło, przedszkole
jest podpadnięte).

Naprawdę, doradzam prawnika. Wyświetl resztę postów



Temat: Awans Zawodowy Nauczyciela-proszę o pomoc!!!!!!!!
Przygotowuję się do egzaminu i czytam teraz przepisy. Od stycznia są nowe.
Napiszę Ci a Ty sama wyciągnij wnioski:
w przypadku nieobecności nauczyciela w pracy z powodu czasowej niezdolności do
pracy, wskutek choroby, zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy, urlopu innego
niż wypoczynkowy TRWAJĄCEJ DŁUŻEJ NIŻ 1 MIESIĄC staż ulega przedłużeniu o czas
trwania tej nieobecności. W przypadku przedłużenia stażu dłużej niż o ROK
nauczyciel jest zobowiązany do odbycia stażu w pełnym wymiarze (a tamten z 3
miesiącami i pół rokiem wykreślony) Wyświetl resztę postów



Temat: NApisałam i ..
Wiesz Melka moja kuzynka skończyła wychowanie wczesnoszkolne. Jak zaczynała
studia to w szkołach na wsiach pracowali ludzie po maturze. Teraz z wyższym i
kursami może znaleźć pracę najwyżej na zastępstwo lub w bibliotece szkolnej. I
to na wsi! Dziewczynie nie przeszkadza dojeżdżanie. I w takiej sytuacji jak ona
jest dużo nauczycieli także z kadrą nie byłoby problemów. We Francji są
obowiązkowe skierowania dla nauczycieli do pracy właśnie przeważnie na wsiach
lub w małych miasteczkach także wcale głupie to by nie było. Ja rozumiem, że
wiele osób byłoby niezadowolonych, ale jeżeli państwo chce prowadzić prawdziwą
politykę prorodzinną, to niech wprowadza ułatwienia związane choćby z opieką
zorganizowaną nad dziećmi, a nie rozdaje jałmużny. Wyświetl resztę postów



Temat: Bardziej lub mniej śmieszne sytuacje w pracy...
tjoanna...w związku z Twoim postem...pierwszy dzień w pracy (nauczycielka w
liceum ) mojej znajomej ...nad wyraz młodzieńczo wyglądającej...przerwa
lekcyjna znajoma szuka sali gdzie ma miec lekcje ...przeciska się w tłumie
uczniów...w końcu zrezygnowana zapytuje młodzieńca przechodzącego
obok..."przepraszam bardzo nie wiesz gdzie jest sala 15?"...młodzieniec
odpowiada..."co kurwa nie możesz se sama poszukać?"...
A co do wyklinających klientów...dawno temu zachciało mi sie pracowac w
banku...uuuu...niby epizod w moim życiu ale nigdy więcej...na porządku dziennym
były wyzwiska w stylu..."Wy złodzieje...bandyci...ja wam płace...z moich
pieniedzy tu d..plaszczycie...itp."...może gdybym zarabiała kokosy to by mnie
tak nie denerwowało...ale najczęściej krzykacze mieli konta zawalone tysiącami
a ja pensje z minimalnym wynagrodzeniem...buuuu Wyświetl resztę postów



Temat: do mam nauczycielek raz jeszcze- prosze o info
Witam!
Od 1 wrzesnia 2004 r zmieniły sie niektóre punkty w Karcie nauczyciela.Równiez
ten,który dotyczy przerywania stażu z różnych powodów. Przeczytaj sobie
dokładnie kartę łącznie z poprawkami.Oto fragment,który jest odpowiedzią na 1
pytanie.
"W przypadku nieobecności nauczyciela w pracy z powodu czasowej niezdolności do
pracy wskutek choroby, zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy lub urlopu
innego niż urlop wypoczynkowy, trwającej nieprzerwanie dłużej niż miesiąc, staż
ulega przedłużeniu o czas trwania tej nieobecności. W przypadku nieobecności
dłuższej niż rok nauczyciel obowiązany jest do ponownego odbycia stażu w pełnym
wymiarze."
Oto adres, gdzie masz całą KArtę Nauczyciela wraz z poprawkami:
www.karta-nauczyciela.abc.pl/pozdrawiam
MAłgorzata
Wyświetl resztę postów



Temat: co robicie z dziećmi w wakacje?
a tak naprawde to nie chodzi mi o szukanie winnych (musiałam przerwać bo
szanowny personel poszedł obiad robić). Dlaczego rodzice i nauczyciele muszą
stać po "przeciwnej stronie barykady"? Dlaczego nie próbujemy rozmawiać,
wyjasniać, dochodziś co kompromisów? Przecież naprawde niektóre sprawy nie
zależą od nas, od nauczycieli (organizacja pracy, ilośc dzieci w grupie...itp).
A nas obarcza sie winą za wszystko- bo pani jest niedobra i ma takie
widzimisie. A jeżeli chodzi o prace z dziećmi- to nie musicie mieć takiego
sanego zdania na temat wychowania- ale o tym trzeba rozmawiac,spokojnie i dojść
do porozumienia. Bo przeciez tu chodzi o dzieci. Nauczycielem nie zostaje się z
przypadku. Nam też zależy na waszych dzieciach. Ale nic nie zdziałamy "walczac"
ze sobą i wzajemnie "obrzucajac sie kamieniami". Czasami jak czytam wypowiedzi
niektórych rodziców to zaczynam watpić w słuszność swojej pracy. Praca traci
sens. Niektórzy, nie mając pojecia o róznych sprawach wypisują okropne rzeczy.
No i rodzic wtedy jest na "wygranej", no bo pani "skrzywdziła" jego dziecko, i
zaczyna się lawina... ale może jakby prozmawiali ze sobą,wyjaśnili, to by to
tak strasznie nie wyglądało? Rozpisałam się bardzo, ale musiałam. Jeszcze raz
pozdrawiam. Wyświetl resztę postów



Temat: spóźnianie się pań przedszkolanek
Jestem nauczycielką i w tym roku zaczynam prace jako pierwsza,przedszkole jest
czynne od godz 6 rano a ja mam obowiazek byc na stanowisku pracy juz o tej
godzinie,nie rozbierac sie czy wchodzic do przedszkola ale wlasnie juz
być.CZeka na mnie juz dwojka dzieci,ktore rodzice zostawiaja na wlasną
odpowiedzialnosc z pania kucharka ale to juz jest ich sprawa i kwestia
dogadania sie z wyzej wymieniona.Przedszkole przejmuje odpowiedzialnosc dopiero
od pierwszej minuty pracynauczycielki.Przez pol godziny jestem sama ,o 6.30 i
7.00 zjawiaja sie nastepne nauczycielki.Nigdy rozpoczynanie pracy o okreslonej
godzinie nie bylo problemem ani tematem spornym w naszej placowce,pzreciez
kazdy nauczyciel zna swoje obowiazki ale oczywiscie w innych placowkach roznie
moze byc i wydaje mi sie ze w zwiazku z tym juz chyba rolą dyrektora jest
zwrocenie uwagi zatrudnionemu personelowi o niedostatecznym wypelnianiu swoich
obowiazkow ale oczywiscie "wladza" musi sie w jakis sposob o tym dowiedziec i
w tym juz rola rodzicow.
Pozdrawiam Wyświetl resztę postów



Temat: właściciele przedszkoli niepublicznych!!!!!!!!!!!!
Wykształcony personel
Karta Nauczyciela jest obowiązującym prawem zarówno dla przedszkola
publicznego, jak i prywatnego, w zakresie awansu zawodowego nauczycieli i
przygotowania nauczycieli do pracy z dziećmi. Nie może być zatem tak, że panie
w przedszkolu prywatnym nie mają odpowiedniego kierunkowego wykształcenia i nie
ida ścieżką awansu zawodowego.
Właściciel i owszem, nie musi mieć wykształcenia kierunkowego, ale musie je
mieć dyrektor placówki. Wyświetl resztę postów



Temat: Przedszkola niepubliczne
Głównym założeniem forum " Przedszkola Niepubliczne " ma być wymiana
doświadczeń a nie reklama. Posty z konkretnymi danymi przedszkola /
nazwa,adres itp. będą wykasowane. Prowadząc przedszkole niepubliczne
trzeba dobrze poznać potrzeby i opinie klientów czyli w tym
przypadku dzieci i rodziców. Potrzeby te z biegiem czasu zmieniają
się więc aby nie zostać w tyle należy je poznawać na bieżąco.
Interesujące też mogą być doświadczenia nauczycieli w pracy w
przedszkolach niepublicznych.
Zapraszam zatem do dyskusji. Wyświetl resztę postów



Temat: dzieci z refuksem a leżakowanie
W ogromnej mierze postepowanie zalezy od dobrej woli dyrektorki i
nauczycielek.U mnie nie ma z tym problemu.Dziecko przechodzi do 5-
latkow i uczestniczy normalnie w zajeciach z tą grupką nie
rozpraszając nikogo a juz na pewno nauczycielki a drugi chlopczyk
rowniez przechodzi do innej grupy i bawi sie w kąciku a sredniaki
nie zwracaja na niego uwagi podczas swoich "powaznych" zajec a
czasami wrecz bardzo sie nim opiekują.Wiec nie ma zadnego problemu
plus jest dodatkowo aspekt wychowawczy.Pozatym jak wiadomo po
obiedzie sa glownie zajecia indywidualne,z książką,taniec
towarzyski,angielski itp itd wiec mysle,ze takie dziecko niczym nie
zakloca pracynauczycielce.Jedyny minusowy aspekt to kwestia
odpowiedzialnosci,kto poniesie konsekwencje jesli tfu tfu cos sie
stanie temu dziecku podczas zabawy i wiem,ze zcasami kolezanki
nauczycielki nei zgadzaja sie z tego wylacznie powodu,no ale z
drugiej strony dyrektor bierze na siebie ta odpowiedzialnosc.
Pozdrawiam

Wyświetl resztę postów



Temat: Wymuszanie dni wolnych w przedszkolach
Było co prawda do Mallarda, ale jak forum publiczne to publiczne. Ja
pracuję w biurze i wiem ile "trudu" wkładam w tą pracę. Te kawki z
kolegami, czytanie prasy (no to akurat służbowo), fryzier,
kosmetyczka, manicur i pedicur, zakupy a ostatnio doszedł jeszcze
masaż wierz mi trudno to wszystko zmieścić w tych 8
godzinach "ciężkiej pracy". A panie nauczycielki w przedszkolu syna
przez 5 gdzin dziennie są na wysokich obrotach i w doskonałej
formie. Kolżanka się zdziwiła, że tyle wolnego ma w szkole, ale
chyba jak ma zajęcia z dziećmi to nie na pół gwizdka jak my
biuraliści tylko na całego. Mój tydzień pracy 5 x 8 nie jest nawet w
połowie tak produktywny jak 5 godzin pracynauczycielki. A efekty
ich pracy widzę dziennie na przykładzie świetnie wyedukowanego syna.
Dlatego nigdy nie powiem i nie pozwolę źle mówić o tym zawodzie.

Wyświetl resztę postów



Temat: częste zmiany personelu w przedszkolach prywatnych
Mam pytanie:czy absolwentki pedagogiki(z mgr) moga robic u Ciebie
awans zawodowy?Bo jesli nie,sama masz odpowiedz.Masz mgr i robisz
za "podaj,przynies,pozamiataj"...Szukają więc pracy takiej,w której
mogą byc "normalną"nauczycielką,a nie asystentką.Każdy z nas
zaczynał kiedys pracę,był zielony i mało kumaty na początku.kolejne
pytanie:czy pracując iles tam lat jako asystentka pracownik ma
szanse na awans na nauczycielkę.Wielu nauczycieli szuka pracy,ale
trzeba byc mocno zdeterminowanym,by z mgr wycierac pupy maluszkom za
1000zł(?)...Pracowałam w placówce prywatnej,państwowej,szkole i
przedszkolu.Moje dziecko poszło do 3latków w tym roku.Patrząc z
perspektywy mamy,fajnie ,że dziecmi zajmują się
wykształcone,młode,ambitne dziewczyny.Ale patrząc z perspektywy n-
cielki,zdecydowanie szukałabym pracy jako nauczyciel(po to kończyłam
studia pedagogiczne)a nie asystent.
Pozdrawiam. Wyświetl resztę postów



Temat: problem wietrzenia dzieci w przedszkolu
Cytat a ja niestety znam przedszkole w którym tak skutecznie wietrzy sie dzieci
jak są w salach bo wtedy większość najprawdopodobiej sie pochoruje a wtedy
nauczycielki mają luzik (mało dzieci - mniej pracy ) - no niestety taka jest
prawda. 

Mało dzieci oznacza więcej pracy.
Nauczycielka w grupie mojego syna nie lubi, jak jest mniej niż 10 dzieci na
przykład - bo ma wtedy więcej pracy indywidualnej, ciężej zorganizować zabawę
grupową.

Co do meritum, dzieci w przedszkolach nie chorują dlatego, że jest wietrzone,
ale dlatego, że niezahartowane, chore i niedoleczone dzieci są przyprowadzane do
przedszkola. Koniec, kropka.
Wyświetl resztę postów



Temat: Dyskryminacja pracujących rodziców
Wydaję mi się, że wiele przedszkoli państwowych nie może pozwolić sobie na
wydłużenie godzin funkcjonowania przedszkola, ponieważ nie ma nauczycieli do
pracy. Z tego co wiem nauczyciele zarabiają mało i ludzie nie bardzo garną się
do wykonywania tak odpowiedzialnej pracy za tak małe pieniądze. Wyświetl resztę postów



Temat: Czy panie w przedszkolach zawsze marudzą?
Jak w każdym zawodzie są pracownicy lepsi i gorsi, tak jest być może
w Twoim przedszkolu. Jednak wybór zawodu nauczycielki w przedszkolu
nie może być przypadkiem a prawdziwym powołaniem. Potrzebna jest
cierpliwość dla maluchów i niestety gruba skór na rodziców bo to
najczęściej oni sprawiają więcej kłopotów niż niesamodzielne na
początku maluchy. Bardzo ważna od samego początku jest współpraca
rodzice-przedszkole, nam rodzicom nie wolno w domu niweczyć
całodziennej pracynauczycielki. Z drugiej strony masz prawo
przeprowadzić dziecko zgodnie z godzinami otwarcia przedszkola i
tym bym się akurat kompletnie nie przejmowała. Jeśli nauczycielki
sugerują Ci, że dziecko jest niesamodzielne i nie jest gotowe do
przedszkola to wspólnie postarajcie się te sytuację zmienić, na to
trzeba trochę więcej czasu niż 3 tygodnie. Tylko wspólny front
gwarantuje pełny sukces.
Wyświetl resztę postów



Temat: Rajstopy w przedszkolu
No ale takie życie, że trzeba pomóc ubrać sie 20 maluchów! Kurczę
dlaczego jest tak, że w jednych (państwowych, nie żadnych
prywatnych) się da coś robić, a w innych nie??? Ja bym stanowczo
poprosiła o pomoc w przebieraniu! W końcu są to maluchy. A co zrobią
panie, jak będzie trzeba zakładać grube spodnie, kombinezony,
szaliki, czapki rękawiczki? Przestaną zimą wychodzić?
A jak są nastawione na nie, to albo dyrektor, albo krótkie spodenki.
Ja wiem, że to trudno i masa roboty i to trwa, żeby wszystkich
dopilnować, no i ale kto powiedział, że pracanauczycielki w
przedszkolu jest lekka? I to w maluchach. Moim zdaniem panie powinny
zachęcać do samodzielności, ale na pewno pomagać, zwłaszcza
trzylatkom! Wyświetl resztę postów



Temat: właściciele Zielonej Ciuchci
ale o co chodzi? O tą biedną nauczycielkę, która nie radzi sobie z dziećmi czy
nowa konkurencja wchodzi na rynek?
MOje dziecko czwary rok chodzi do ZC i nigdy nie słyszałam żeby rodzice musieli
walczyć o poprawę warunków pracynauczycielki.
Nie wiem jakiej grupy wiekowej dotyczy problem, ale pamiatam, że gdy moja córka
była w 3 latkach były 2 nauczycielki w grupie, później -jedna.I mogę zapewnic ,
że panie na prawdę świetnie sobie radzą- w końcu to wykwalifikowani pedagodzy z
doświadczeniem w opiece nad dziećmi.Dzieci nie są brudne i za przeproszeniem
"posikane", bo mają w szatni swoje awaryjne ubranka. Prace plastyczne wykonywane
są w specjalnych fartuszkach. Mojej córce plamy na ubraniu pojawiały się tylko
po spagetti lub jagodach ale zawsze była przebierana.
No cóż, ja jestem zadowolona z ZC, ale przecież są różne wymagania......

Wyświetl resztę postów



Temat: zapytanie o wonderland
Pani "doswiadczona" sie odezwala ktory madrzy sie gdzie moze i kiedy moze i
wszedzie miesza z blotem inne przedszkola.Chyba mam wrazenie,z e jestes
wlascicielką wonderlandu.I skad wiesz,ze moje dziecko nie bylo w tym
przedszkolu?Jesli dla Ciebie wyglad placowki jest bzdura-Twoja sprawa.Dla
Ciebie jest wspaniale jesli w przedszkolu sa monotonne sciany ?Ok Twoja
sprawa,ja wole przedszkole gdzie na scianach nie ma skrawka wolnego miejsca bo
czuje sie jak w PRZEDSZKOLU a nie jak w maglu czy zwyklym sklepie.No ale to
tylko jeden z drobiazgow,tylko,ze drobiazgi czynią calosc.A wystepy dzieci tez
nie sa bzdura i widac po strojach jaki wklad pracynauczycielki wlozyly
(czytaj "odwalily)
Milych wakacji Wyświetl resztę postów



Temat: zapytanie o wonderland
romantyczna_ja1 napisała:

> Pani "doswiadczona" sie odezwala ktory madrzy sie gdzie moze i kiedy moze i
> wszedzie miesza z blotem inne przedszkola.Chyba mam wrazenie,z e jestes
> wlascicielką wonderlandu.I skad wiesz,ze moje dziecko nie bylo w tym
> przedszkolu?

Jeśli Twoje dziecko było w tym przedszkolu, doskonale wiesz, że ayelet nie jest
właścicielką Wonderlandu bo wszyscy rodzice się znają. Niekonsekwencja.

widac po strojach jaki wklad pracynauczycielki wlozyly > (czytaj "odwalily)

Bardzo krzywdząca opinia, w dodatku wyrażona w niezwykle napastliwym tonie.
Kostiumy na każde przedstawienie są świetne, dzieci mogą wybierać, w co się
ubierają. Chyba, że wolisz wbicie dziecka w przebranie z wypożyczalni. Tego się
zresztą mogę spodziewać bo jasno opisałaś swój gust - ma być naćkane, duuuużo
na ścianach i wtedy dopiero poznasz, że nie jesteś w maglu.

> Milych wakacji

Myślę, że ayelet miała bardzo przyjemne wakacje zwłaszcza, że mogła wybrać
kiedy na nie pojechać bo przedszkole jest czynne przez całe wakacje. Ciekawa
jestem, czy na mnie też napadniesz. Wyświetl resztę postów



Temat: "Pani bije dzieci" - co robić? czy coś robić...
Pierw porozmawiaj z Emilką, delikatnie ją podpuść, podsuń jej ten temat. NIKT
nie ma prawa uderzyć obcego dziecka.

Nienawidzę nauczycielek po 50-tce, które stosują dawne metody wychowawcze -
Piętnastolatka z mojej rodziny przeszła horror w klasach 4-6 z wredną
matematyczką po 50-tce... -.-'

(Od razu zaznaczam, iż nie twierdzę, że każda nauczycielka po 50-tce to wredna
baba!!! Znam takie, które są przesympatycznymi kobietami i w życiu nie
ubiegałabym się o zwolnienie takiej nauczycielki z pracy... :o)) )


Wyświetl resztę postów



Temat: Mój syn - śmiać sie czy płakać
Ja miałam takie szczęście że nauczyciel sie tego nie czepiał, wiedział że ja
umiem to robić po prostu nie cierpię sie rozpisywać, za to dostawałam dodatkowe
zadania do zrobienia bym sie nie nudziła Nauczyć go poprawnie rozwiązywać
zadania to pracanauczycielki, a wyjaśnienie że czasem poczucie humoru lepiej
schować do kieszeni i wyciągnąć na przerwie to twoja. Niestety jaką szkołę mamy
taką mamy.
Wyświetl resztę postów



Temat: ciężki plecak pierwszaka - co można z tym zrobić?
W szkole syna (II klasa podst.) uczniowie mają w swojej sali
specjalne pudełka na książki i inne przybory (piórnik, kredki,
farby, blok itp.).

Do domu noszą tylko aktualnie przerabiany tom podręcznika,
oczywiście jedynie wtedy, gdy jest zadanie domowe.

Jeśli chodzi o Twój pomysł wycinania stron z podręcznika - to
niestety obawiam się, że może być to trudne do zaakceptowania przez
nauczycielkę. Chyba, że to osoba rozsądna - możesz porozmawiać z nią
i wyłuszczyć w czym problem.

Ja mam akurat złe doświadczenia z tzw. kartami pracy, nauczycielka
nie potrafiła zrozumieć, dlaczego dziecko nosi pojedynczą kartę
zamiast całej książki. Ale może to był wyjątkowy przypadek Wyświetl resztę postów



Temat: Zerówka-kto ma to już za sobą??
Swoje dziecko posłałam do zerówki w szkole. I na dziś stwierdzam, że to był
dobry wybór. W swoim przedszkolu zaobesrowowałam że dzieci mało mają nauki,
raczej się bawią, i przyuważyłam, ze bardzo często nauka wygląda w ten sposób,
że pani woła dwójkę dzieci sporód bawiących sie i rozkładała przed nimi
ksiązki. W zerówce szkolenj dzieci przede wszystki się uczyły, zabawa była
owszem, ale na przerwach. Pani duży nacisk położyła na nauke liter, cyfr,
literowania, sylabowania, nauki pisania i czytania oraz liczenia. Starała się
również wyrównać poziom pomiędzy dziećmi chodzącymi do przedszkola a tymi co
wcześniej nie chodziły. Efekty pracynauczycielki widać, klasa ma wysoki poziom
i osiągneła wysokie wyniki w przeprowadzonym teście. Nauczycielka znała wymogi
pierwszej kalsy, więc była zorientowana na co musi położyć nacisk. Moim zdaniem
dzieci są przygotowane świetnie, umieją pisać, czytać, liczyć do 10, rozwiązują
samodzielnie proste zadania tekstowe. Ja myślę że gdybym zostawiła swoje
dziecko w przedszkolu to nie umiało by tyle samo, mimo iż niby program jest ten
sam. Bardzo byliśmy zadowoleni z nauczycielki, ponieważ byłą bardzo
sympatyczna, kontaktowa i zaangażowana w swoją pracę. Dzieciom, kóre miały
problemy zorganizowała zajęcia dodatkowe. Także polecam zerówkę przy szkole.
Wyświetl resztę postów



Temat: Co,kiedy rodzic spóżni się odebrać dziecko z "O"
"skoro na planie zajęć jest wpisane zajęćia DO 13.to o 13 powinny się dopiero
skończyć..."

i tu leży meritum sprawy. czyli jakie były ustalenia między rodzicami a
nauczycielom, czy nauczyciel uprzedził o swojej dodatkowej pracy i dostał
aprobatę co do wcześniejszego zakończenia zajęć, czy też nie. Fakt, że według
autorki postu o 13:03 nie było żadnego innego dziecka , ani innych rodziców jak
i fakt że autorka wie o innej pracynauczycielki może świadczyć, że do takich
ustaleń doszło.
I tu może autorka postu wypowie się na ten temat, i rozwieje moje wątpliwości Wyświetl resztę postów



Temat: Ocena z zachowania
Twoja córka doskonale Cię przejrzała. Widzi, że nie masz żadnego szacunku do
szkoły jako instytucji i do nauczycielki jako osoby.
W całości zgadzam się z oceną Doki, a od siebie dodam jeszcze, że
lekceważenie dorosłych przez Twoje dziecko może się kiedyś przenieść na grunt
domowy.
Możesz mieć zastrzeżenia co do systemu edukacji, nawet uwagi dotyczące pracy
nauczycielki, ale nie przy dziecku. Wszelkie krytyki pod adresem Pani odbierze
ono jako przyzwolenie na niegrzeczne zachowanie, bo tym jest właśnie wysyłanie
liścików i rozmawianie na lekcji.
Czy chciałabyś, żeby Twoja córka ignorowała Cię, zajmując się czymś innym
podczas rozmowy z Tobą?
Spróbowałabym spokojnie porozmawiać z wychowawczynią. Może Twoja córka chce w
ten sposób zwrócić na siebie uwagę?

Byłabym również ostrożna w przypisywaniu innej dziewczynce określenia
zahukanej kujonki. Może takiego zachowania od niej oczekują jej rodzice, może
dziecko jest nieśmiałe i lubi się uczyć. A może jest zupełnie inne, przecież
Ciebie na lekcjach nie ma. Wyświetl resztę postów



Temat: Porozmawiajmy o szkole w Polsce...
delll napisała:

>Większośc rzeczy, o których pisze gaika przerabialiśmy w naszym gimnazjum, m.
>in. kontrakty. Niestety, niewiele to zmieniło.

A co konkretnie nie wyszło oprócz kontraktów? Czy zdiagnozowaliście przyczyny?

>Niestety, wiele spraw świetnie wygląda w teorii a zupełnie nie sprawdza się w
>praktyce.

To o czym piszę jest z życia wzięte- nie z teorii. Jednym się sprawdza, innym
nie. Warto wiedzieć dlaczego.


**
Zgadzam się Z Verdaną, że podstawówka powinna kończyć się na klasie piątej.
Dodatkowa sprawa, to przygotowanie nauczycieli do pracy w gimnazjum. Nie
wystarczy przesunąć kadrę ze szkoły podstawowej czy liceum. Specyfika pracy w
każdej z tych szkół jest inna.
Wyświetl resztę postów



Temat: Najczęstrze stereotypy w wychowywaniu dzieci
A gotujący mężczyzna to faktycznie skarb wink
Skarb, ale dzisiaj już chyba nie taki rzadki. Mój Tata dobrze gotuje do dzisiaj
Za młodych lat co prawda z racji wykonywanej pracy (nauczycielka) codzienne
obiady gotowała mama - ale w weekendy do kuchni wkraczał Ojciec
Mamy znajomych, gdzie gotuje tylko i wyłącznie Pan Domu.
U Nas - ja przygotowuje, a mąż sprząta po. Wyświetl resztę postów



Temat: Dziecko z ADHD w klasie
a może dlatego, że jak to już zrobią to cała reszta ma niezła
wymówkę.dziecko zostaje zaszufladkowane i na tym sie konczy. nic sie
nie dzieje. a może i dlatego że częsci z nich tak jest łatwiej.
pewnie i tak i tak. co nie rozwiązuje problemu, że w szkole mamy
niewielu przygotowanych nauczycieli do pracy z takimi dziećmi.
A takie dzieci zawsze były są i będą Wyświetl resztę postów



Temat: DOlek malzenski
off@softstudio.w.pl (dorota) wrote in
news:697783fd.0305270924.615274f9@posting.google.com:


Zauwazylam ze maz zalozyl sobie tajniackie skrzynki pocztowe i
komunikator z  haslem. Wiem ze kontaktuje sie z jak?s Ew?.


Proponuję zapytać go po prostu co to za Ewa, zamiast wyobrażać sobie jakies
najgorsze warianty. Być może okaże się że to jest koleżanka z pracy,
nauczycielka angielskiego itp.


Temat
czatowania i kontaktów internetowych mojego meza juz przerabialismy i
on wie doskonale ?e takie kontakty rania moje uczucia, Jak widac to mu
nie przeszkadza.


Jak może ranić Cię to że on kontaktuje się z ludźmi? Chcesz go zamknąć w
klatce? Daj mu trochę wolności bo inaczej będzie miał Cię serdecznie dość.


Na domiar z?ego wiem ?e cz?sto odwiedza sex strony
róznej masci.


Po pierwsze nie uważam żeby było coś w tym złego, a po drugie to daje
jednak do myślenia że być może w Waszym związku brakuje Twojemu mężowi
seksu.


Nie mam juz si?y do niego


A czego Ty od niego w ogóle chcesz? Przemyśl to. Chodzi o te szczegóły, o
których napisałaś czy coś jeszcze jest nie tak? Zastanów się co Ci nie
pasuje i rozmawiaj z nim na ten temat ale nie na zasadzie że On ma się
Tobie podporządkować (na przykład przestać konaktować z ludźmi bo Ty tego
nie lubisz) tylko raczej dzielcie się swoimi przemyśleniami na temat
Waszego związku i tłumaczcie sobie nawzajem Wasze motywy postępowania.


i wydaje mi sie ?e najlepszym
rozwi?zaniem jednak b?dzie rozstanie. Jesli mo?ecie, pomó?cie!!!!!!


Być może nie dorosłaś do tego żeby żyć w związku i rzeczywiście rozstanie
będzie najlepszym rozwiązaniem...

Wyświetl resztę postów



Temat: banalne dla elektronika

A ja nie studiuje (a bylem na 3 roku programowania i sieci na elektronice,
rzaluje tych lat) i uwazam to za swietny wybor, bo jak jestes mlody to
wszystko ci ujdzie w swiatku specow (nauczycieli w pracy) bo sie uczysz, a
jak jestes po studiach to zostaniesz dalej tempakiem, ktorego nikt nie
nauczy jak nie nauczyl (omijaja cie z daleka jako cwaniaka i "masz juz tyle
lat to powinienes wiedziec"). Szybko (po roku) wszystko zapomnisz i jestes
nikim w pracy. U nas byl zajebisty tokaz 40 lat starzu, ale wszystko o
milimetr mu sie nie zgadzalo bo juz niedowidzial. Poszedl na emeryture.
Przyszedl prawdziwy wykladowca z politechniki (ok 40 lat) . Po roku
doslownie kazali mu sie spakowac bo mial duzo pomyslow lecz nic nie zrobil
dobrze. Wiele czesci sie pozacieralo, polamalo, za wiele tys zlotych. No i z
ogloszenia przyszedl facet (30 lat), Prosto ze wsi, nikomu nie podskakuje,
kultura. We wczesniejszej pracy robil wszystko jednym nozem (doslownie na
pkp). A teraz ma caly osobny warszat i stosy narzedzi, maszyn, obrabiarek.
Wszystko zrobi elegancko, kazdy z nas wychodzi od niego zadowolony. Pracuje
juz rok (niewiem czy ma nawet zawodowke).

Ja w pracy zajmuje sie naprawą wszystkiego co sie da sprowadzanego z zachodu
na wschod: w tym mechanika, lakiernictwo, hydraulika, elektronika,
elektryka, spawanie i wszystko co sie popsuje (oprocz frezowania, toczenia,
itp) we wtryskarkach do plastiku, samochodach ciezarowych, komputerach
przemyslowych, robotach, migomatach, chlodniach, plaszczyznowkach, prasach,
lampach, grzalkach, pompach, piecach, suszarkach do tworzyw no doslownie w
czymkolwiek drogim. Wszystko w kontakcie z serwisantami tych wszystkich
firm. Oni mowia co, a ekipa robi.

Rozumiecie ze jak se wyjade z kraju z takim doswiadczeniem; chce dopiero
wyjechac za kilka lat, to sie studenci zdziwią. Morał znacie sami nikogo nie
namawiam. Bo jesli nie ma gdzie zdobywac wiedzy to lepiej studiowac.


myslalem ze rozklad sygnalow jest wedlug jakiegos schematu typowego np.
3 masa
1 2 - WE lewy i prawy
4 5 - WY lewy i prawy


tak wlasnie jest, tylko zalezy jak patrzysz to albo to co wyzej albo:

3 masa
4 5  - WE lewy i prawy
1 2 - WY lewy i prawy
poprostu nie wszystkie zlacza maja te cyferki


wowczas nie musialbym nic probowac - moze sie to skonczyc porazeniem :)


tak do ok 2,5V AC i dziesiate czesci ampera tomoze byc zestaw dla samobojcy
:)

Wyświetl resztę postów



Strona 4 z 4 • Znaleziono 337 rezultatów • 1, 2, 3, 4



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Nauczycielki w pracy
Oglądasz wypowiedzi znalezione dla frazy: Nauczycielki w pracy